Robert Plebaniak

Zygmunt Jan Rumel – poeta, komendant BCh. Zginął próbując „ugasić” Wołyń.

Robert Plebaniak

Profesor Stanisław Pigoń, wybitny historyk literatury polskiej, na wieść o śmierci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, powiedział Kazimierzowi Wyce (polski historyk i krytyk literatury): ”my strzelamy zawsze do wrogów z brylantów” [10]. Czyż można w piękniejszy sposób skomentować los ludzi, którzy w latach okupacji, odchodzili przedwcześnie, u progu swej dojrzałości? Mieli po dwadzieścia kilka lat, jednak bagaż ich doświadczeń był niewyobrażalny dla nas, żyjących tu i teraz. Wybitni poeci, muzycy, sportowcy, ludzie nauki. Każde nazwisko na tej liście, jeśli w ogóle znane, możemy poprzedzić rozszerzonym opisem ich profesji: poeta-żołnierz, kompozytor-żołnierz, olimpijczyk-żołnierz, itd. Miłość do ojczyzny, zebrała w okresie II Wojny Światowej ogromne żniwo. Jednym z tych, którzy odeszli przedwcześnie, jest wielki poeta, odważny żołnierz i wierny przedstawiciel Ruchu Ludowego – Zygmunt Rumel. O nim również możemy powiedzieć: poeta-żołnierz. Jego życie i twórczość nierozerwalnie związana była z Kresami, z ukochanym Wołyniem. Niesiony miłością do ojczyzny i do wołyńskiego chłopstwa, zginął z rąk ukraińskich oprawców z UPA. Jego los, był kwintesencją losu wielu Polaków zamieszkujących wspomniany obszar przedwojennej Polski.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Bez kategorii

Wybory 2020. Ja oddam głos na Waldemara Witkowskiego

Robert Plebaniak

W najbliższą niedzielę 28 czerwca pójdziemy do urn, aby wybrać prezydenta. Do urn pójdziemy w trudnym czasie pandemii. Czy ze względu na liczbę pretendentów wybór jest trudny? Raczej nie. Wielu z nas kieruje się w swych wyborach doświadczeniem, własnymi przemyśleniami. Dzięki temu jesteśmy w stanie dość szybko dokonać wstępnej selekcji i ograniczyć swój wybór do kilku nazwisk. Ja przyjąłem te kryteria, które zaproponowało stowarzyszenie PPS Niepodległość.

W pierwszym kroki odrzuciłem tych, którzy nawiązują do liberalneych dogmatów ekonomicznych. Nie chcę prezydenta, co do którego nie będę pewny jak się zachować, gdy sejmowa większość będzie próbowała liberalizować kodeks pracy czy wprowadzać zmiany godzące w pracowników. Nie chce mieć prezydenta, który, nawet jeśli nie będzie klęczał przed księdzem, dość często będzie ochoczo padał na kolana przed światem biznesu i dużych korporacji.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Elżbieta Mirowska-Sobolewska

Gdy ziemia ożyła … 76 lat od „podpiotrkowskiego Katynia”.

Elżbieta Mirowska-Sobolewska

Chciałabym opowiedzieć historię z moich rodzinnych stron, z okolic Piotrkowa Trybunalskiego. Będzie to opowieść o bohaterach i zdrajcach, o wielkiej szlachetności i niepojętym okrucieństwie, o bezgranicznej odwadze i ludzkiej podłości. Opowieść, którą znam od dziecka. Słyszałam ją wielokrotnie z ust mojej prababci, Anny Pietraszczyk.
,,Dobrze zapamiętaj, a gdy przyjdzie czas, opowiedz wszystkim’’ – mówiła.
Przez lata pamiętałam każde jej słowo, jednak nie pojmowałam ich sensu. Aż poczułam, że czas właśnie nadszedł. Z zapamiętanych rozmów, ze strzępów informacji uzyskanych od świadków tamtych wydarzeń, z archiwalnych dokumentów i artykułów prasowych, zaczęłam mozolnie składać obraz tamtych dni.

…………………

Pieńki Karlińskie

Niewielka wieś położona kilka kilometrów od Piotrkowa Trybunalskiego przy trasie do Łodzi. 24 czerwca 1944r. zapisał się w świadomości tej lokalnej społeczności niezwykle dramatycznie. Wtedy doszło tutaj do największej egzekucji w regionie.

Wspomina Antoni Stańczyk, świadek i mieszkaniec Karlina:

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Elżbieta Mirowska-Sobolewska

Strajki Chłopskie

Elżbieta Mirowska – Sobolewska

Wielu ubolewa nad tym, że III RP nie rozliczyła PRL-owskich oprawców odpowiedzialnych za krwawe stłumienie strajków w grudniu 1970 r., kiedy zginęło 41 osób. Niestety, zapomniano już, że w II RP postępowano ze strajkującymi tak samo, a nawet brutalniej. ,,Dialog społeczny’’ prowadzono wtedy za pomocą karabinów, i to w sensie dosłownym. Trzeba było krwawych lat wojny, okupacji oraz chaosu i represji czasów powojennych, żeby dwudziestolecie międzywojenne zapadło w zbiorową pamięć Polaków jako czas spokoju i bezpieczeństwa. Dziś sentymentalne obrazy ułanów, pałaców i dworów przesłaniają brutalność tamtych czasów

Tłem dla nabrzmiewającego konfliktu była zła sytuacja gospodarcza wsi. W niektórych regionach wręcz katastrofalna. Dramatycznie spadły ceny żywności, a w ślad za nimi opłacalność produkcji rolnej. Wieś cywilizacyjnie cofnęła się do wieku XIX. W mieście kupowano tylko sól i zapałki. Narzędzia rolnicze naprawiano lub zastępowano prymitywnymi urządzeniami własnej roboty. Nad biedniejszymi gospodarstwami zawisło widmo głodu. Ogromne rozdrobnienie gospodarstw sprawiło, że blisko połowa ludności znalazła się na granicy nędzy. Nabrzmiewał problem bezrobocia – coraz więcej młodych ludzi wegetowało na wsi bez widoków na własne gospodarstwo i bez szans na pracę w mieście. Związany z obozem narodowym publicysta Adam Grzymała-Siedlecki pisał:
„Oblewa nas już istna powódź nędzy. Statystyka wykazuje zatrważającą ilość ludzi pozbawionych pracy (…). A każda cyfra w statystyce i poza statystyką – to niekończące się nigdy, beznadziejne dni niedostatku, niedojadania, często dosłownego głodu, rozpaczliwych warunków mieszkania, strzępów wiszących na ciele zamiast ubrania”.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Marcin Guzek

Wsparcie radykalnej lewicy dla Solidarności w Wielkiej Brytanii od Sierpnia 1980 do 13 grudnia 1981

Marcin Guzek

Pod koniec lutego br. w Londynie odbyło się spotkanie poświęcone Solidarności. Była to promocja książki.

Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie autor i organizatorzy. To trockiści z brytyjskiego Alliance for Workers’ Liberty. Czerwone sztandary, sierp i młot, zdjęcia Lenina i książki o Rewolucji Październikowej to nie jest raczej otoczenie w którym spodziewalibyśmy się hołdu dla naszego Sierpnia’80. Ale to nie trockistowska „ikonografia” zaskoczyła najbardziej przebywającą ze mną członkinie Razem. To slajd ze słynnym zdjęciem Anny Walentynowicz przemawiającej przez tubę z wózka elektrycznego podczas strajku w Stoczni Gdańskiej, najbardziej wzburzył moją towarzyszkę. Dla brytyjskich Trockistów to ikona, podobna trochę do słynnego zdjęcia Che. Dla młodej lewicy w Polsce … no właśnie co oznacza dla młodej lewicy w Polsce dziedzictwo „pierwszej” Solidarności? Nie mnie na to pytanie odpowiadać … bo mam 52 lata. Natomiast chciałbym przybliżyć jak to się stało że radykalna brytyjska lewica do dziś uznaje nasz Siepień’80 oraz Rewolucję Solidarności za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Ruchu Robotniczego. A jego głowni bohaterowie jak Walentynowicz, Wałęsa czy Gwiazda funkcjonują jako ikony „rewolucji”.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Robert Plebaniak

Refleksje na 1 Maja 2020

Robert Plebaniak

Obchodzimy dziś Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy. Dzień potocznie nazywany Świętem Pracy. Dla socjalistów jest to szczególny dzień, w którym wszyscy razem upominamy się o godziwe warunki pracy dla pracowników. W tym roku, święto to będzie zupełnie inne niż w latach ubiegłych. Panująca pandemia zamknęła nas w domach, obostrzenia uniemożliwiły nam tradycyjne świętowanie na ulicach naszych miast. Jednak nikt z nas nie przejdzie zapewne obok tego święta obojętnie. W tym miejscu nie sposób nie dostrzec analogii pomiędzy obecnym 1 Majem a ostatnim 1 Majem wybitnego polskiego socjalisty Kazimierza Pużaka. Jak wspominał po latach współwięzień Jan Lachowski (PSL): „tydzień przed świętem 1 Maja Pużak stanął na taborecie i mimo blachy w oknie próbował zobaczyć, czy miasto jest już udekorowane. W tym momencie klawisz otworzył drzwi i powiedział: „Pużak, wasze święto jest 3 maja”. Na co Pużak miał odpowiedzieć: „Synu, jak ja obchodziłem Święto Pracy, to ty bawiłeś się w piasku”. Za to przestępstwo stanął do raportu przed naczelnikiem i otrzymał trzy doby karceru. Znaleziono go następnego dnia leżącego na betonie, nieprzytomnego. Przeniesiono go do więziennego szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł”. Nie wszyscy zawsze mogli 1 Maja świętować.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Robert Plebaniak

The Catholic Worker Movement

Robert Plebaniak

Stany Zjednoczone są krajem wielkich możliwości, ale także i wielkich ludzkich tragedii, pięknych willowych dzielnic ale także koszmarnych slumsów. Bogactwo miesza się z biedą. USA jest krajem ogromnego rozwarstwienia społecznego. Nie dziwi więc fakt, iż to właśnie w Stanach Zjednoczonych narodziła się tradycja 1 majowych manifestacji. Międzynarodowe Święto Pracy zostało ustawione na pamiątkę historycznych protestów robotniczych w Chicago w 1886 roku.

Nie o tym jednak chciałbym dziś napisać. Wbrew ogólnej opinii, że to Rosja jest światową kolebką myśli lewicowej, to właśnie w Stanach narodziło się coś, co do tej pory stanowi pewien ewenement w historii. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do istnienia związków zawodowych, partii socjaldemokratycznych czy socjalistycznych. Dla wielu z nas, lewica oznacza ruch, który w swej istocie opowiada się za świeckością, antyklerykalizmem itp. Tak nam wmawiano i z czasem przyzwyczajono nas do takiego myślenia. Nic bardziej mylnego, co udowodniono w USA już na początku XIX wieku.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Sylwester Śmiech

Susza — druga plaga po koronawirusie!

Sylwester Śmiech

Pod koniec stycznia odnotowano rekordowo niski poziom wód powierzchniowych, bo aż 60 stacji wodowskazowych — 12 proc. wszystkich, rejestrowało tzw. przepływ niżówkowy, wskazujący na suszę hydrologiczną. Wiadomo, że zimą śniegu było relatywnie mało. Wiosna, na razie, jest praktycznie bezdeszczowa — zgodnie z prognozą sezonową IMGW padać ma dopiero w maju, zdecydowanie za późno dla rolników. Należy nadmienić, iż sezon 2019/2020 był najcieplejszy od początku pomiarów meteorologicznych w Polsce. Prace mające przeciwdziałać skutkom suszy opóźnią się z powodu koronawirusa. Zaczeka m.in.: budowa systemów, które umożliwiają zatrzymywanie wody, gdy jest sucho, i jej odprowadzanie, gdy jest jej nadmiar. — specjaliści przygotowują plany retencji korytowej. Teraz jest to oczywiście utrudnione.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Robert Plebaniak

10.04.2020. Dziesięć lat po katastrofie

Robert Plebaniak

Dziś mija 10 lat od katastrofy smoleńskiej. Chciałem napisać kilka słów własnych refleksji nad tą datą, kilka słów o śledztwie, o przyczynach katastrofy. Gdy zasiadłem do klawiatury, nagle uświadomiłem sobie, że nie jestem w stanie napisać nic więcej, w stosunku do tego, co napisałem równo pięć lat temu. Przez te pięć minionych lat nie zmieniło się nic ani w śledztwie prokuratury (nie wiem, czy jest jeszcze dalej prowadzone) ani w ustaleniach komisji smoleńskiej. Poza tym, iż od 5 lat rządzi partia, która przez pierwszą połowę dekady głosiła hasła konieczności ustalenia prawdziwych przyczyn katastrofy, konieczności rozliczeń, niewiele się zmieniło. O przepraszam, tym razem PiS już zupełnie legalnie mógł sponsorować zabawę posła Macierewicza z pieniędzy publicznych.

Od lutego 2016 roku podkomisja smoleńska wydała 5 milionów 900 tysięcy złotych. Nie bardzo wiadomo, czy komisja ta jeszcze działa. Jeszcze jedno się zmieniło. PiS zaniechało organizowanie miesięcznic smoleńskich. Jarosław Kaczyński doszedł chyba do wniosku, że nie wypada mówić o zaniechaniach w dochodzeniu do prawdy, o marszu po prawdę, w chwili, gdy to on odpowiada w całości za ten marsz. Zrozumiał, że są granice śmieszności. Po tym krótkim wstępie zastosuje więc zasadę „Kopiuj, Wklej”, gdyż naprawdę nic nowego niż to sprzed 5 lat nie jestem w stanie napisać. To też jest jakaś forma oceny rządzących polityków PiS i ich postępowania.

Czytaj dalej
Zwykły wpis
Marcin Guzek

Wsparcie dla Solidarności od Szkockich Socjalistów w latach 80.

Marcin Guzek

Po strajkach w Sierpniu 1980, w których rezultacie powstała Solidarność zaczęto tworzyć w Wielkiej Brytanii grupy wsparcia dla walczących o swoje prawa robotników w Polsce.

Ruch ten zrzeszał głównie Brytyjczyków z lewicy antykomunistycznej, ponieważ kwestia dotyczyła kraju bloku wschodniego. Oprócz zabiegania o poparcie dla Solidarności w Polsce walczono również z wpływami brytyjskich komunistów, którzy ze względów na powiązania ze Związkiem Radziecki byli przeciwni Rewolucji Solidarności.

Pierwsza taka grupa powstała w Londynie, jeszcze podczas strajków w Sierpniu 1980. Jej historia jest w miarę dobrze znana, jej działacze i założyciele zostali odznaczeni Medalem Wdzięczności (ECS) a główny aktywista Giles Hart otrzymał pośmiertnie Złoty Krzyż Zasługi

https://en.wikipedia.org/wiki/Polish_Solidarity_Campaign

https://frontlinews.wordpress.com/2014/05/26/dzialalnosc-polish-solidarity-campaign-i-gilesa-vernona-harta/

Na terenie całej Wielkiej Brytanii działało jednak więcej tego rodzaju grup, w różny sposób związanych z „centralą” w Londynie a często nawet będących z nią w konflikcie ze względów ideologicznych. Poniżej wspomnienia jednego z działaczy z Glasgow, oddające atmosferę tamtych lat.

Czytaj dalej
Zwykły wpis